Wyszukiwarka
Czerwiec 2019
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
24 25 26 27 28 29 30
baner kup bilet 3.JPG
baner kino.JPG
banerek ministerstwo.JPG
banerek facebook.JPG
banerek twitter.JPG
banerek modernizacja.JPG
baner stopklatka 3 (Medium).JPG
baner upały kino (Medium).JPG
grafika
Powiązane galerie:
„Ale czy warto?”

 

 

 

            W środę 19 kwietnia br. sala widowiskowa Rypińskiego Domu Kultury przemieniła się w stylową kafejkę, którą  oprócz gwaru rozmów obecnych w niej gości wypełniły muzyka i słowo poetyckie. W atmosferze swobodnego, kameralnego nastroju uczestnicy zajęć artystycznych wspólnie z instruktorami  RDK zaprezentowali spektakl poetycki poświęcony w całości wybitemu poecie – Edwardowi Stachurze.  Dość dwuznaczny tytuł spektaklu „Ale czy warto …” będący tytułem jednego z wierszy poety miał na celu skłonić widzów do refleksji nad wyborami i decyzjami podejmowanymi w życiu.

            Pośród wielu poruszających wierszy recytowanych na tle wykonywanego na żywo akompaniamentu oraz pięknych, znanych i mniej znanych piosenek, które traktowały o nieszczęśliwej miłości, bolesnych życiowych chwilach, wzlotach i upadkach jakich doświadczamy w życiu, publiczność rypińska miała możliwość poznać sylwetkę poety, w którego wcielił się Patryk Zieliński. Jego monologi i recytacje oraz talent aktorski przybliżyły nam Stachurę, niezwykle wrażliwego człowieka, odczuwającego bardziej niż ktoś przeciętny momenty euforii, rozczarowań, bezsilność, brak poczucia sprawiedliwości. Wyjątkowe, nastrojowe piosenki wykonane przez utalentowanych młodych wokalistów: Oliwię i Bartka Rochnowskich, Natalię Mikołajską i Ulę Zgórzyńską dopełniły poetycki wieczór. Niezwykle duże wrażenie na obecnych wywołały recytacje wierszy poety w wykonaniu już doświadczonych recytatorek, laureatek wielu konkursów krasomówczych tj. Patrycji Rygielskiej, Oliwii Rochnowskiej i Uli Zgórzyńskiej, jak również debiutujących na dużej scenie Natalii Sulskiej i Jakuba Robalewskiego. Wszyscy artyści prezentujący słowem czy śpiewem twórczość poety mimo młodego wieku wykazali się ogromną dojrzałością emocjonalną, jak również artystyczną. Młodzież, która zagrała w spektaklu to wyjątkowe osoby, posiadające różne zainteresowania i pasje, które mimo wielu innych pokus współczesnego świata, pragną spełniać się i rozwijać artystycznie, a efekty ich pracy sprawiają wszystkim wiele satysfakcji. Po raz pierwszy wspólnie z młodzieżą wystąpili instruktarzy, którzy zadbali w szczególności o instrumentalną stronę programu artystycznego. Na gitarze akustycznej i elektrycznej zagrał dyrektor RDK – Grzegorz Ziomek, na gitarze basowej instruktor Maciej Jesionkowski, na klawiszach –  instruktorzy Dariusz Pusiński i Justyna Motylewska, która również opracowała i wyreżyserowała wieczór poetycki wspólnie z wychowanką RDK Justyną Rucińską. O scenografię zadbała plastyk Agnieszka Szwankowska, natomiast o oświetlenie i dźwięk Jarosław Majewski.

            Twórczość  Stachury „człowieka całego zbudowanego z ran” do szpiku kości przesiąknięta jest intensywnością odczuwania emocji: strachu, niemal fizycznego bólu, smutku, a niewielkie nadzieje i radości, które pojawiają się chwilami przypominają blask flesza, po oślepieniu którym zapadamy w ciemność i tracimy orientację.  Płomyki nadziei z wysiłkiem krzesane pomiędzy poszczególnymi strofami brutalnie gaszone są pesymizmem i brakiem wiary w lepsze jutro. Jednak w prezentowanych podczas spektaklu wierszach niemal każdy zawierał w sobie skromną nadzieję na to, że „spełni się raz jeden cud (…)”. Ponadto przez cały czas pojawiała się myśl – w zasadzie pytanie retoryczne - „ale czy warto?” , która odnosiła się zarówno do miłości jak i sensu życia.

             Jedna nieodwracalna decyzja poety spowodowała, że dziś niestety nie ma go wśród nas ciałem. Jednak dzięki pozostawionej twórczości możemy w sposób metafizyczny odczuwać obecność Steda, jak mieli w zwyczaju nazywać Stachurę jego przyjaciele. Utwory, przesiąknięte tak wieloma emocjami sprawiają, że po jego wiersze sięgają ludzie w każdym wieku i w każdej życiowej sytuacji. Wielu z pewnością może utożsamić się z podmiotem lirycznym, bo któż z nas nie był nieszczęśliwie zakochany? Nie przeżywał rozczarowań, nie miał wszystkiego dosyć, czy nie doświadczał niesprawiedliwości?

            Mamy nadzieję, że wieczór z poezją Edwarda Stachury spodobał się naszej publiczności i pozostanie na długo w pamięci. Dziękujemy za obecność, ciepłe przyjęcie i brawa. Do zobaczenia wkrótce.

Pdf
Drukuj
Powrót
Wypowiedz
się